Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Weekend

Weekend to dla mnie święte słowo. Serio, nie przesadzam, święte, aż żal, że nie ma polskiego odpowiednika. Lubię pracować poza domem, regularnie wychodzić "do ludzi" pomimo, że budzik codziennie wierci mi dziurę w mózgu i codziennie przestawiam drzemki kląc pod nosem, że kiedyś to rzucę w cholerę i będę pisać książki na leżaku w St. Tropez. Pomimo to lubię być kobietą pracującą. Wtedy weekend smakuje najlepiej. To czas dla nas, daje zastrzyk energii i beztroskie poczucie, że jeśli zechcę to wstanę gdy zapieje kur o 5 rano, przewrócę cały dom do góry nogami i zrobię myljony ważnych rzeczy, a jeśli nie zechcę to sobie poleżymy, pośpimy, pobuszujemy w sieci, po-nic-nie-robimy, high life ....