piątek, 27 stycznia 2017

Mokre ulice nocą

Mokre ulice najpiękniejsze są nocą, kiedy blask latarni odbija się w kałużach, a każdy okryty wilgocią element przestrzeni, wydaje się zwracać na siebie uwagę. Świat chwilowo tkwi w zawieszeniu pomiędzy przeszłością, a przyszłością. Taki dziwny stan. Trudno nie zauważyć, że padał deszcz, baa, być może przeszła solidna ulewa, możliwe, że burza, a być może była to tylko delikatna mżawka. Każdy dźwięk jest wyraźniejszy. Słychać odgłos butów - stukających, mlaskających, głucho dudniących i odbijających się echem od mokrych chodników. Połyskujące liście niczym przyćmione żaróweczki rozświetlają każdą gałąź, tworząc osobliwy pejzaż. Jest miło, nastrojowo, romantycznie. Człowiek ma ochotę wrócić do ciepłego domu, wsunąć zmarznięte ciało pod miękki koc, ścisnąć w dłoniach kubek gorącej herbaty i przyglądać się kroplom spływającym po szybie. Działanie paradoksalne - chłód wywołujący reakcję ciepłych skojarzeń i dziwnie przyjemny stan niepewności, bo któż wie, co przyniesie jutro...


Ludzie nie lubią niewiadomych, nie przepadają za nieznanym, lubią natomiast mieć możliwość przygotowania i zaplanowania. Życie pod linijkę. Pomimo to czasami przyjemnie jest poddać się nurtowi, tak trochę podświadomie popłynąć na fali. Tak naprawdę czy warto walczyć - przeciwstawiać się, marudzić, narzekać? Przecież jeśli jutro zaświeci słońce, to tak jakby świat zapraszał, jakby sam otwierał drzwi. Jeśli natomiast poranek przyniesie deszcz, to zawsze zostaje ten koc i kubek herbaty.

Mokre ulice nocą są jak umysł po awanturze - odświeżone, w pewnym sensie czyste i otwarte na "nowe". Są jak ciepły talerz zupy u babci, po ciężkim, mroźnym dniu. Są jak powrót do domu nad ranem, z poczuciem poznania interesujących ludzi, którzy coś nowego wnoszą do życia. Są jak satysfakcja i wyciszenie zarazem, jak zatrzymany czas, jak chwila "tu i teraz". Kolory przenikają się nawzajem, tak jak cała wilgotna infrastruktura dookoła. Czerwień sygnalizacji świetlnej rzuca łunę, odbijając się wielokrotnie w każdym mokrym zakamarku. Neonowe reklamy sklepów są jak kredki - zaczarowane kredki. Świat jest mozaiką, a czas przestaje istnieć. I zawsze gdzieś jedna latarnia migocze...





4 komentarze:

  1. Pięknie napisane ! <3
    Uwielbiam deszcz nocą. Lubię wieczorem siedzieć pod kocem i wsłuchiwać się w rytm spadających kropel deszczu. Uwielbiam też patrzeć na ścigające się krople deszczu na szybie poruszającego się auta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, krople na szybie mnie hipnotyzują :) Dziękuję :)

      Usuń