wtorek, 1 grudnia 2015

Christie | Dziesięciu Murzynków

Agatha Christie to geniusz. Jej kryminały są fantastyczne. "Dzięsięciu Murzynków" świeżo wypożyczony z biblioteki, zaczęłam czytać w autobusie wracając z pracy, potem pomiędzy obieraniem ziemniaków a smażeniem kotleta i do wieczora już wiedziałam kto zabijał. I o dziwo - nie był to lokaj! :p



sobota, 21 listopada 2015

Piękną wiosnę mamy tej jesieni

      Tytuł nie jest ironią. Mam dwa sposoby na jesienną deprechę. Po pierwsze przebywać na zewnątrz, jak najwięcej się da. O poranku kawa na świeżym powietrzu. Mmm...  jak rześko. Uwielbiam to uczucie chłodu na policzkach. To nic, że tusz nałożony dziesięć minut temu wchodzi w reakcję z jesienną mżawką. Po pracy spacer, minimum godzinny. Przydałby się kolorowy parasol tęcza. Wyobraźcie sobie jak wyglądałby zgiełk uliczny, gdyby tylko takie parasole sprzedawali. Ulice w ponure dni zalane byłyby parasolowymi tęczami. Szaleństwo! Wieczorem zielona herbata wypita na zewnątrz. I tak codziennie, czy deszcz, czy śnieg, czy wiatr. Gruby swetr, rękawice, koc na ławkę i jest bosko.

piątek, 20 listopada 2015

Sparks | Kronika pewnej miłości

      Ogólnie uważam, że jestem osobą dość twardą. Nie wzruszam się na widok bobasków i kwiatuszków, na klatę przyjmuje niepowodzenia, poprawiam koronę i zasuwam dalej, ale "Pamiętnik" Nicholasa Sparksa mnie rozwalił. Wycisnął mnie jak cytrynę, łzy spływały ciurkiem ...



piątek, 13 listopada 2015

W równoległym świecie, czyli o tym jak spłynęła na mnie wena...

Mam czasami takie chwile, momenty, przebłyski wyrwane z chaosu codziennych sytuacji, które powodują, że muszę, po prostu muszę (!) się zatrzymać. Przez umysł przebiega jakaś jedna, nie dająca spokoju myśl. Jakiś motyw, wątek, jakaś fantazja. Jest jak ziarnko, które pomimo suszy puściło pierwszy listek i przebiło zeschnięty grunt, pnąc się ku słońcu i życiu. Teraz szybko trzeba je podlać, zanim zniszczy je nieprzychylna rzeczywistość. W mojej głowie jest jak pierwszy pomruk zbliżającej się burzy, jak pierwszy grzmot, pierwsza błyskawica. Pierwsza kropla deszczu tuż przed szalejącą ulewą. Nie ma już odwrotu. Trzeba mieć otwarty umysł, aby dać się jej ponieść. To może być jakiś widok, jakaś melodia, fragment rozmowy wyrwany z kontekstu, cokolwiek. Pewnego dnia po raz pierwszy dopadła mnie nagle i niespodziewanie... wena.



wtorek, 3 lutego 2015

Królowa Śniegu | Góra Chełm

W niedzielę wybraliśmy się na małą wycieczkę do rezerwatu Góra Chełm. Rezerwat ten znajduje się na terenie dwóch gmin - Wiśniowa i Frysztak (Podkarpacie). Pogoda sprzyjała, słonecznie, bezwietrznie, a do tego świeży śnieg, który w lasach wygląda naprawdę efektownie!

sobota, 17 stycznia 2015

Spacer

Dzisiejszą sobotę z piękną, przedwiosenną pogodą wykorzystaliśmy w stu procentach. Wybraliśmy się na długi, pięciogodzinny spacer na łąki. Słońce świeciło, było ok 11 stopni i naprawdę ciężko było uwierzyć, że to dopiero połowa stycznia. Znaleźliśmy już nawet bazie ! :)


sobota, 10 stycznia 2015

Wisła

W ubiegły wtorek wybraliśmy się na spacer nad Wisłę do miejscowości Tursko Małe. Wypad oczywiście zamienił się w mały plener fotograficzny. Przyznam, że po tych wszystkich świętach i zimowych "wieczorach z dobrym filmem", w domowych pieleszach przez TV i z michą dobrego żarcia, w końcu udało mi się psychicznie odpocząć. Było ok. 7 stopni mrozu, ale krajobraz tak malowniczy, że grzechem byłoby go nie uwiecznić. Zimowe zachody słońca są naprawdę przepiękne. 

Zachód słońca nad Wisłą