niedziela, 27 kwietnia 2014

Pateraki

Święta Wielkanocne 2014. Większość pewnie spędziła je w tradycyjny sposób, z rodziną, przy świątecznym stole, pełne obżarstwo itp. My spędziliśmy je w tym roku trochę inaczej. Właśnie tak :

Rzeczka Jamnica, Pateraki

Blondi w czerwonych spodniach to Sandra, ta druga to JA :D


sobota, 12 kwietnia 2014

W górach Sila

Po Fiumefreddo Bruzio - jednym z najpiękniejszych, starych, włoskich miasteczek, o którym mogliście przeczytać -> tutaj <-, czas na trochę kalabryjskiej przyrody. Sila to obszar górski na południu Włoch, w regionie Calabria. Byliśmy tam zaledwie dwa dni i było to całkowite oderwanie od klimatu słonecznych wybrzeży i gorących plaż.
Urzekły mnie przede wszystkim przepiękne jeziora - Lago Cecita oraz Lago Arvo, a także rezerwat “Giganci Sila” czyli ogromne, stare drzewa w Parku Narodowym Sila.


sobota, 5 kwietnia 2014

Fiumefreddo Bruzio - vera Italia

Fiumefreddo Bruzio to mała miejscowość i zarazem gmina, usytuowana w  południowych Włoszech nad Morzem Tyrreńskim, w regionie Calabria, prowincja Cosenza. 3 tysiące mieszkańców. Tyle suchej teorii. W praktyce jest to magiczne miejsce. Całkowicie wyrwane ze współczesnego świata, zwłaszcza w Polsce -  pastelowych blokowisk, szklanych biurowców i natłoku agresywnych reklam. Fiumefreddo to cisza. Fiumefreddo to stare budynki, wąskie uliczki tonące w mocno pomarańczowym świetle lamp. Fiumefreddo to szum morza, które jest na wyciągnięcie ręki. Fiumefreddo to puste, wąskie, przepiękne uliczki, pozamykane sklepy w porze sjesty, kiedy z otwartych okien słychać tylko rozmowy przy obiedzie, stukanie sztućców... unosi się wspaniały zapach pasta al pomodoro. Fiumefreddo to stare drewniane drzwi od domów, kamienic, z wysuszonymi słonecznym żarem kwiatami. Fiumefreddo to urok snujących się leniwie po ulicach kotów, nie zwracających uwagi na człowieka, wszak są u siebie. Fiumefreddo to prawdziwe Włochy, vera Italia.